Krem z filtrem dla dziecka

Majówka, słońce, spędzamy czas razem, więc… 😊 Jaki filtr przeciwsłoneczny dla dziecka wybrać? Nie mam zamiaru dokonywać przeglądu i analizy składów dostępnych preparatów. Trzeba przyznać, że blog Anity (@sroka_o) był bardzo pomocny. Korzystałem też z świetnej bazy safecosmetics.org, gdzie każda informacja była okraszona bibliografią, więc czułem się jak w domu. Pokażę Wam, jak wybierałem produkt dla swojej Gabi i uzasadnię ten wybór.

Idealny krem z filtrem dla niemowlaka

Zaczynam od tego, że zamierzam kupić coś w aptece, więc najlepiej, żeby to był dermokosmetyk. Musi być bezpieczny, co znaczy, że nie może zawierać potencjalnie szkodliwych i niepotrzebnych składników. Ale nawet kupienie w aptece preparatu dla dzieci jednej z najbardziej znanych i drogich firm nie gwarantuje nam takiego bezpieczeństwa. Widziałem kilka drogich kremów zawierających np. homosalan (jako drugi wg. INCI), a wiele badań mówi, że ma właściwości zaburzające działanie układu hormonalnego. Jego i kilku innych składników należy unikać, zwłaszcza w produktach dla dzieci, i to nie jest jakaś nagonka, tylko uzasadnione obawy.

Krem dla G musi być skuteczny, czyli zawierać silny filtr blokujący promieniowanie UV, bo na wakacjach będziemy spędzać dużo czasu na słońcu, a moja córeczka nie może na tym ucierpieć. Zgadzam się z opinią, że dla kilkumiesięcznego dziecka bezpieczniejsze są filtry mineralne. Fotochemia i nanotechnologia to moja działka, więc doświadczenie zawodowe dodatkowo utwierdziło mnie w przekonaniu, że szukam w składzie tlenków tytanu(IV) i cynku, najlepiej w postaci nano.

Jej delikatna skóra będzie też narażona na wiele czynników drażniących (słońce, słona woda, wiatr, wysoka temperatura), więc musi być dużo odżywczych, kojących składników, jak cenne tłuszcze roślinne. Wodoodporność, to będzie duży atut. Cena jest czynnikiem najmniej istotnym ale jedna tubeczka pewnie nie wystarczy, więc bez przesady.

Mój wybór dla Gabi

Znalazłem 2 produkty (linie), które mi się spodobały. Zawierają wyłącznie filtr fizyczny i to oba tlenki. Jest to ważne, bo dzięki temu uzyskujemy pełniejszą ochronię przed UV.

1. Pharmaceris E Emotopic Dermo-Ochronny Krem mineralny, do twarzy i ciała.
2. Dermedic Baby Sunbrella, cała linia. Nieco mniej odżywczych olejów ale korzystniejsze cenowo. Może to dobry kompromis.
3. Alphanova Bebe Sun też są warte rozważenia, ciekawe dodatki ale francuskość (sic!) odbija się na cenie i chyba wszystkie mają tylko TiO2 w składzie.
Szczerze, to sądziłem, że będę mógł Wam zaprezentować więcej ale widocznie jestem zbyt wybredny.

To nie koniec. Kolejny krok to testy na ludziach. Przetestuję pierwsze dwie pozycje przed wylotem. Zamierzam spróbować jak krem smakuje, czy drażni oczy i jaki ma zapach. Konsystencja i aplikacja, to sprawa drugorzędna. Swoją drogą, nigdy nie dałem G czegoś, czego sam nie wypróbowałem na sobie. Też próbujecie każdy kosmetyk, lek i jedzonko swoich dzieci? Jestem ciekawy 😉

 

Dodaj komentarz