Przytulanie i epigenetyka: Jak ramiona rodzica zmieniają dziecko

przytulanie epigenetyka genetyka DNA

Kiedy po długim oczekiwaniu w końcu możesz wziąć na ręce swoje dziecko, to jest to coś bardzo mocnego. Jak przez mgłę pamiętam tą chwilę, kiedy miła pani pielęgniarka zawołała mnie ledwie przytomnego z nerwów, żebym zobaczył swoją córeczkę. Ale chwilę kiedy ją ujrzałem i wziąłem delikatnie w ramiona pamiętam bardzo dobrze. Coś się we mnie wtedy zmieniło. Zupełnie jakby w mojej głowie siedział znudzony operator i niczym w starej centrali telefonicznej, wyjął wtyczkę z jednego gniazda i wpiął ją do innego. Wtedy stałem się ojcem, tatą. To było naprawdę potężne przeżycie. Ale to kwestia głównie hormonów.

A co jeśli powiem Wam, że wasz dotyk, przytulenie i czułość wobec dziecka zmieniają go bardziej, niż Wam się wydaje? Zmieniają jego DNA? Nie da się zmienić informacji genetycznej (nie licząc mutacji i szalonych eksperymentów) ale można zmienić sposób, w jaki organizm odczytuje DNA. Nazywa się to epigenetyką. To dlatego jednojajowi bliźniacy z czasem stają się coraz mniej identyczni, mimo takiego samego DNA. Nasza dieta, aktywność, tryb życia mogą modyfikować DNA. Niektóre geny są wyciszane, a inne uaktywniane.

Wszyscy wiemy, jak bardzo ważny dla noworodka i niemowlaka jest kontakt fizyczny. Ale kanadyjska grupa badawcza udowodniła po raz pierwszy, że bliski kontakt z dzieckiem ma bezpośredni wpływ na jego DNA (Link). To oznacza, że Wasz kontrakt, to nie tylko sprawa hormonów, czy tworzenia się u dziecka połączeń nerwowych. To coś jeszcze głębszego, co prawdopodobnie warunkuje całe jego przyszłe życie, a na pewno daje mu dobry start.

Więc weźcie swoje dziecko w ramiona i zmieniajcie się na wzajem na lepsze

Dodaj komentarz