Czy probiotyki są zawsze dobre?

probiotyki
Gabrysia poznaje na razie duże stworzonka. O tych niewidocznych gołym okiem będzie dużo później.

Mimo ogólnego trendu wychwalającego probiotyki, coraz częściej przebijają się głosy, że one wcale nie są takie dobre i mogą wręcz szkodzić. Jak to z nimi jest? Zapytała mnie o to przyjaciółka, chorująca na colitis ulcerosa, a w tej chorobie probiotyki są często polecane.

Mikrobiom – modny temat

Wpływ mikrobiomu człowieka na jego zdrowie, to ostatnio modny i często wypływajcy temat. Okazuje się, że ważne są mikroorganizmy żyjące nie tylko w jelitach ale i na skórze, więcej o tym [tutaj]. wiat nauki zachłysnął się probiotykami. Są badane wzdłuż i wszerz. Korzyści z ich przyjmowania obejmują m.in. regulację pracy układu pokarmowego, zapobieganie alergiom, wspomaganie odporności, czy nawet poprawę nastroju i zapobieganie depresji. Właśnie przez te rewelacje naukowe, zaczęła się moda na preparaty zawierające pożyteczne mikroorganizmy. Zaczęło się intensywne eksploatowanie tego tematu przez przemysł i marketing. Zdrowy rozsądek mówił mi, że nie może to być takie panaceum na wszystkie problemy ludzkości i, że stosowanie ich w beztroski sposób nie może być bezpieczne.

Probiotyki wokół nas

Wielu z nas ma z nimi kontakt na codzień. Wiedza akademicka głosi, że preparat probiotyczny, to konieczny dodatek do każdej antybiotykoterapii. W związku z tym, aptekarz zawsze poleci odpowiedni preparat, wydając antybiotyk. Rutynowo probiotyki podaje się noworodkom. Sam czasem podawałem córce probiotyk LBGG po urodzeniu i w trakcie rozszerzania diety. No i jest wiele chorób, których leczenie jest wspomagane takimi preparatami.

Probiotyki u zdrowych ludzi

Natomiast warto wiedzieć, że probiotyki zażywane przez zdrowe osoby okazują się nie być zupełnie nieszkodliwe i nie mają wyłącznie korzystnego działania. Po pierwsze, każdy reaguje na ten sam preparat probiotyczny inaczej. Jelita jednej osoby pozwolą na kolonizację probiotycznych mikroorganizmów, podczas gdy inna osoba okaże się na nie odporna i starannie wyselekcjonowane szczepy (i Wasze pieniądze) pójdą w kanał [link]. To jeszcze nic strasznego, ale skoro są osoby niewrażliwe na probiotyki, to zapewne jest grupa osób, które zareagują zupełnie przeciwnie.

Czy probiotyki mogą szkodzić?

Wiąże się to np. ze wzdęciami, gazami oraz… zamgleniem umysłu. Pewne badanie grupy osób, które skarżyły się właśnie na takie dolegliwości wykazało, że przyczyną było zażywanie przez nich probiotyków. Czasem mikroorganizmy w tego typu preparatach namnażają sie nadmiernie w jelitach, i fermentując pożywienie, wytwarzają duże ilośli kwasu D-mlekowego (w ludzkim organizmie i w produktach spożywczych naturalnie występuje jego druga forma – L). To właśnie kw. D-mlekowy odpowiada za te przykre objawy. Nasz organizm nie umie sobie z nim poradzić, co może nawet wpływać negatywnie na pracę mózgu i powodować problemy z koncentracją i pamięcią, czyli właśnie tzw. zamglenie [link].

Probiotyki po antybiotyku, czy to ma sens?

Ale probiotyki są chyba potrzebne, skoro dostajemy je do każdego antybiotyku? Niestety, tutaj nauka też ma dla nas kubeł zimnej wody. W pewnym badaniu grupie zdrowych ochotników najpierw podano antybiotyk. Następnie podzielono ich na trzy grupy. U pierwszej grupy pozwolono florze jelitowej zregenerować się samej. Druga zażywała probiotyki. U trzeciej przeprowadzono przeszczep ich własnej mikrobioty sprzed badania (tzw. przeszczep kału). W grupie zażywającej probiotyki zauważono, że mikroorganizmy owszem, szybko rozgościły się w wyjałowionych jelitach, ale zanim mikroflora wróciła do swojego naturalnego stanu minęło nawet pół roku. Dla porównania, dużo lepiej wypadła grupa, która nie robiła nic, a najlepszy okazał się przeszczep własnej mikroflory 💩, który najszybciej, najbezpieczniej i najskuteczniej przywrócił równowagę mikrobiomu badanych osób [link].

Nie odważę się tutaj stwierdzić, że możecie darować sobie probiotyk po antybiotyku. Zakażenia jelit po antybiotykoterapii się zdarzają, szczególnie wrażliwe są dzieci. Jeśli przyjrzycie się ulotce Waszego antybiotyku, to “biegunka” oraz “ból brzucha” będą najczęstszymi skutkami ubocznymi. Wszystko zależy od wielu czynników: od diety, odporności, osobniczych predyspozycji. Chodzi o to, że probiotyki nie zawsze są rozwiązaniem idealnym, ale w Waszym przypadku mogą być koniecznością, żeby uniknąć skutków ubocznych antybiotykoterapii.

Czy probiotyki są w ogóle potrzebne?

To może lepiej zrezygnować całkiem z takich preparatów? Może nie są nikomu potrzebne, a wszystko to czysty marketing? Niezupełnie. Jest wiele grup osób, które mogą odnieść korzyści z zażywania probiotyków. To osoby, które mają z jakiegoś powodu zaburzoną, upośledzoną lub niedorozwiniętą florę jelitową. Wliczają się w to zwłaszcza noworodki oraz osoby z chorobami układu pokarmowego. Myślę, że o noworodkach napiszę kiedy indziej, a chciałbym pomóc przyjaciółce i rozwiać jej wątpliwości.

Probiotyki w colitis ulcerosa

Powstała świetna meta-analiza problemu zażywania probiotyków we wrzodziejącym zapaleniu jelita grubego. Meta-analiza, to w nauce najsilniejszy dowód na istnienie jakiejś zależności. Autorzy tego opracowania więzli pod uwagę aż 23 badania kliniczne na grupie 1763 pacjentów. Zauważono, że u osób zażywających probiotyki szansa na remisję choroby, a więc zmniejszenie się dolegliwości, jest prawie o połowę większa. Jednak spośród różnych preparatów tylko jeden typ okazał się być skuteczny, probiotyk “vsl#3” będący mieszaniną 8 szczepów mikroorganizmów w dużej ilości. Nie zauważono też u chorych żadnych skutków ubocznych [link]. To pokazuje, że probiotyki mogą być naprawdę pomocne, ale w tylko w pewnych przypadkach.

Wnioski

Probiotyki, to ważne preparaty, z punktu widzenia zdrowia człowieka, niemniej należy je stosować z rozsądkiem. Jak wszystko, co kupujemy w aptece, mogą przynieść wiele korzyści lub szkody, w końcu wywierają wpływ na skomplikowaną i delikatną równowagę naszego organizmu. Pamiętaj, Ty i Twoje stworki jelitowe żyjecie w symbiozie. One dbają o Ciebie, więc Ty lepiej dbaj o nie. Zażywanie w nieprzemyślany sposób jakichkolwiek preparatów to droga na skórty, która nie zawsze prowadzi do celu.

2 Komentarze

Dodaj komentarz